Jedzenie po chorobie

Jedzenie po chorobie

Określenie „być na diecie” kojarzy się przede wszystkim ze spożywaniem małych ilości jedzenia i to jedzenia o walorach zdrowotnych i leczniczych. Najprostszą z takich diet jest zestaw produktów i dań zalecanych przez lekarzy po przebyciu zatrucia pokarmowego. Taka dieta znana jest także z praktyki domowej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Najlepszym napojem przy zatruciach pokarmowych jest napar z mięty, który ma działanie odkażające, przeciwbiegunkowe i wspomagające prawidłowe trawienie. Do jedzenia chorym podaje się suchą bułkę, najlepiej lekko czerstwą. Bardzo popularnym daniem jest kleik ryżowy, wyjątkowo lekkostrawny oraz hamujący biegunkę, zapobiegający odwodnieniu. Nie jest to zbyt wykwintne danie, trudno też mówić o jakichś jego walorach smakowych. Sytuację może poprawić odrobina soli. Potrawą wspomagająca walkę z zatruciem i dolegliwościami żołądkowymi oraz jelitowymi jest tak zwana marchwianka, czyli zupa z gotowanej i zmiksowanej marchwi. Marchew musi być gotowana na samej wodzie, bez tłuszczu i wywaru mięsnego. Smak tej zupy jest odwrotnie proporcjonalny do jej skuteczności. Zupą marchwianką od pokoleń matki leczyły maleńkie dzieci chore na biegunkę. Zalecają ją również lekarze. Natomiast skuteczny w podobnych schorzeniach kisiel z czarnych jagód może być całkiem smaczny.